SSANIE NIEODŻYWCZE

Zaczniemy od definicji (tak, wiem – mało kto za nimi przepada). Jednak mimo znacznej niechęci do nich to one ułatwią nam zrozumienie z czym mamy do czynienia.

Odruch ssania

Jest to fizjologiczny, bezwarunkowy odruch pierwotny. Zaczyna on pojawiać się w okolicach 17 tygodnia życia prenatalnego (na zdjęciach z badania USG można dostrzec dziecko, które ssie własny kciuk). Jego szczyt przypada na okolice 3.-4. miesiąca życia zaś jego wygaszanie na 6.-9. miesiąc życia. Później o ssaniu mówimy jako o funkcji.

Ssanie nieodżywcze – NNS (ang. non-nutritive sucking)

Pomaga ono dziecku w samoregulacji. Daje dziecku satysfakcję i pozwala czuć się bezpiecznie. Jego funkcją jest również zaspokajanie bezwarunkowego odruchu ssania. Najczęściej dzieci ssą smoczek lub opróżnioną pierś mamy. Należy tu zaznaczyć, że zwłaszcza w pierwszych miesiącach życia dziecka ssanie nieodżywcze może wspierać funkcje ssania odżywczego.

Ssanie odżywcze – NS (ang. nutritive sucking)

Jego głównym celem jest podaż pokarmu. Zaspokojenie potrzeby głodu. Jest ono znacznie trudniejsze od ssania nieodżywczego. Składa się z 3 elementów :

RUCHU SSĄCEGO ->POŁYKANIA->ODDYCHANIA

Ze względu na sposób ruchów języka w jamie ustnej w płaszczyźnie horyzontalnej (poziomej) i wertykalnej (pionowej) ssanie możemy podzielić na dwa rodzaje:

SUCKLING -> SSANIE „LIŻĄCE”

Jest to rodzaj ssania prezentowany przez noworodki i niemowlaki do około 6.-9. miesiąca życia. Główny kierunek ruchu to: PRZÓD-TYŁ. Obserwujemy go zarówno w trakcie ssania piersi i butelki.

SUCKING-> SSANIE „POMPUJĄCE”

Ten rodzaj ssania występuje w późnym niemowlęctwie i dorosłości. Główny kierunek ruchu to: GÓRA – DÓŁ.

No i co z tego wynika?

Ssanie nieodżywcze nie jest takie straszne jak go malują. Badania naukowe potwierdzają jego korzystny wpływ, zwłaszcza u wcześniaków. Oto kilka potwierdzonych pozytywnych stron ssania nieodżywczego :

  1. Ułatwia naukę koordynacji ssanie – połykanie- oddychanie.
  2. Wspomaga dojrzewanie ośrodka oddychania.
  3. Wspomaga wydzielanie enzymów trawiennych i perystaltykę jelit.
  4. Zmniejsza odczuwanie bólu w trakcie zabiegów i procedur medycznych.
  5. Chroni przed SIDS (zespołem nagłej śmierci łóżeczkowej, ang. Sudden Infant Death Syndrome).

Zalecenia AAP mówią o tym aby rozważyć wprowadzenie dziecku smoczka do snu po ustabilizowaniu się laktacji u mamy celem ochrony przed SIDS (czyli zespołem nagłej śmierci łóżeczkowej). *

Ssanie nieodżywcze jest normą w okresie niemowlęctwa.

W dzisiejszych czasach dziecko zaspokaja tę potrzebę głównie ssaniem opróżnionej piersi mamy albo smoczka.

Niemożliwe jest praktycznie rozdzielenie ssania odżywczego i nieodżywczego w trakcie karmienia piersią. Zasada rezygnacji jest tu taka sama jak rezygnacji z karmienia piersią – tak długo jak chce tego matka i dziecko.

Sytuacja ze smoczkiem (i innymi rekwizytami do ssania) wygląda nieco inaczej. Niestety badania pokazują, że długotrwałe ssanie smoczka może nieść za sobą negatywne skutki.

Pojawia się pytanie jak sobie poradzić z ssaniem nieodżywczym smoczka w momencie kiedy jest to główny sposób samoregulacji dziecka.

Niestety nie ma prostej odpowiedzi. Wszystko zależy od dziecka i tego jakie sposoby samoregulacji są akceptowane przez opiekunów. Jednak pamiętać należy, ze zmienianie na siłę sposobu samoregulacji może skutkować pojawieniem się innej techniki samoregulacji, która może być jeszcze mniej akceptowana. Ważne są cztery zasady:

  1. Nie zwracaj dziecku ciągle uwagi. Może to przynieść odwrotny skutek do zamierzonego.
  2. Nowych technik samoregulacji uczymy w momencie, kiedy dziecko nie potrzebuje z nich korzystać. Robimy to tak długo i często aby stały się one pierwszą myślą dziecka w momencie pojawienia się stresorów.
  3. Zmianę technik samoregulacji warto zacząć od identyfikacji bodźca wywołującego je i jak jest to możliwe to pozbycie się go albo chociaż ograniczenie jego wpływu na dziecko.
  4. Technik samoregulacji nie zmieniamy w momentach ciężkich dla dziecka! Zaliczyć do nich możemy np. pójście do przedszkola czy tzw. okresy lęku separacyjnego, który występuje u dzieci.

Bardzo ważny jest dobry moment!

Jaki czas wydaje się być optymalny na pozbycie się smoczka?

Czas ten wynika właśnie z wycofywania się odruchu ssania. Czyli po 3.-4. miesiącu życia. Należy tu zaznaczyć, że jest to również okres kiedy dziecko bardzo interesuje się swoimi rączkami i wszystko zaczyna wkładać do buzi. Jest to etap naturalnego rozwoju dziecka, z którego powinniśmy się cieszyć. Warto wtedy zacząć proponować dziecku różnego rodzaju gryzaki. Kolejny dobry moment na pożegnanie się ze smoczkiem to czas rozszerzania diety. Jaki jest maksymalny moment? Tutaj nie ma jednoznacznej odpowiedzi na całym świecie. W różnych zakątka świata różne profesje dają inne stanowiska.

Bibliografia
  1. * AAP TASK FORCE ON SUDDEN INFANT DEATH SYNDROME. SIDS and Other Sleep-Related Infant Deaths: Updated 2016 Recommendations for a Safe Infant Sleeping Environment.
  2. * Does the Recommendation to Use a Pacifier Influence the Prevalence of Breastfeeding? Alejandro G. Jenik, MD, Nestor E. Vain, MD, Adriana N. Gorestein, MD, and Noemı ́E. Jacobi, MD, for the Pacifier and Breastfeeding Trial Group
  3. *https://www.mp.pl/pediatria/praktyka-kliniczna/algorytmy-i-objawy-alarmowe/206933,profilaktyka-zespolu-naglego-zgonu-niemowlecia-sids,1
  4. Pre-Feeding Skills: A Comprehensive Resource for Mealtime Development, Suzanne Evans Morris, Marsha Dunn Klei
  5. Ssanie bez tajemnic, 2019, Marzena Machoś, Magdalena Czajkowska